November 30, 2021

Migrelo – Polacy w Niemczech

Finden Sie alle nationalen und internationalen Informationen zu Deutschland. Wählen Sie im City Stuff Magazin die Themen aus, über die Sie mehr erfahren möchten

„Strictopher” pokazuje rosnącą siłę pracowników – ale czy doprowadzi do trwałej zmiany? | Amerykańskie związki zawodowe

Amerykańskie związki zawodowe od dziesięcioleci są defensywne, ale w październiku tego roku nastąpił dramatyczny wzrost bojowości robotników i strajków. Eksperci przewidują, że nadejdzie znacznie więcej środków, ale kwestią otwartą pozostaje, czy „Strictopher” doprowadzi do trwałej zmiany.

Skala działalności przemysłowej jest naprawdę znacząca. Dziesięć tysięcy John Deere Strajkujący robotnicy, 1400 Pracownicy Kellogga Wyszedł, a także strajk zagrożony przez ponad 30 000 pracowników Kaiser Permanente Głębokie odłączenie Między pracą a zarządzaniem.

Wielu czołowych pracowników – po ciężkiej pracy podczas epidemii i ryzykowaniu życiem – mówi, że zasługują na znaczną podwyżkę z wielką wdzięcznością. Mając to na uwadze, niezliczeni pracodawcy narzekają na niedobory siły roboczej, a wielu pracowników uważa, że ​​nadszedł właściwy czas, aby żądać więcej i strajkować. W Białym Domu jest silny prozwiązkowy lider i nie zaszkodzi, że tak nie jest Więcej społecznego poparcia dla związków niż przez dziesięciolecia.

Ale niektóre firmy zachowują się tak, jakby nic się nie zmieniło i nawet po wzroście zysków korporacji mogą kontynuować praktykę wyciskania pracowników z korporacyjnej Ameryki przez dziesięciolecia i domagać się ustępstw.

Takie podejście nie dotyczy Chrisa Larsona, który po 19 latach pracy w fabryce sprzętu rolniczego Deer’s w Ottawie w stanie Iowa zarabia 20,82 dolarów za godzinę. Lorson jest zdenerwowany, że Darrell oferuje godzinną podwyżkę i chce usunąć emerytury dla przyszłych pracowników wynajmu, mimo że spodziewa się w tym roku 5,7 miliarda dolarów zysku przy ponad dwukrotnym zysku z zeszłego roku.

Zauważając, że wielu pracowników w nadgodzinach podczas epidemii, Larson powiedział: „Byliśmy uważani za niezbędnych pracowników od bramy”. „Ale przybyli z niewielkimi przywilejami. Uderzyło to w twarz robotników, którzy stworzyli dla nich całe bogactwo”.

Wielu pracowników jelenie skarży się, że firma zaoferowała tylko 12% podwyżki w ciągu sześciu lat, co ich zdaniem nie przyspieszy inflacji, nawet przy podwyżce płac prezesa. 160% do 16 milionów dolarów w zeszłym roku A dywidenda została podniesiona o 17%. Przed strajkiem 14 października w 14 fabrykach pracownicy Deer zmniejszyli ofertę firmy o 90%, pierwszy strajk od 35 lat.

„Podczas epidemii faktycznie pojawiliśmy się i mieliśmy dla nich sprzęt budowlany” – powiedział Larson. „Teraz musimy coś odzyskać. Gwiazdy w końcu ustawiły się dla nas i musieliśmy rozpocząć walkę.

Thomas Cochran, profesor stosunków przemysłowych w MIT, przyznał, że to sprzyjający czas dla pracowników – wiele firm znacząco podniosło płace w odpowiedzi na braki siły roboczej. „Oczywiste jest, że pracownicy są bardziej upoważnieni” – powiedział. „Doszli do władzy z powodu braku siły roboczej”.

Cochrane dodał: „Wiele z tych uderzeń może łatwo wywołać uderzenia, jeśli są postrzegane jako udane lub nieskuteczne”.

Robert Bruno, profesor stosunków pracy na Uniwersytecie Illinois, powiedział, że pracownicy odczuwali wiele żalu i gniewu podczas epidemii po tym, jak na przestrzeni lat zauważyli niewielką poprawę płac i świadczeń. Bruno wskazał na główną przyczynę rosnącej frustracji pracowniczej: „Widać na pewno, że amerykański kapitalizm dominuje wśród pracowników i w rezultacie firmy muszą nadal dla nich pracować.

Geisha Richardson, 15-letnia pracownica Kellogg, została w tym tygodniu potrącona przez samochody, gdy mijała Stir Castle przed siedzibą producenta zboża w Bottle Creek w stanie Michigan. Zdjęcie: Emily Elkonen / Reuters

Kevin Bradshaw, napastnik w fabryce Kellogg w Memphis, powiedział, że producent zboża był arogancki i niedoceniany. Podczas epidemii pracownicy Kellogg często pracowali przez 30 kolejnych dni, często na 12- lub 16-godzinnych zmianach.

W świetle tej ciężkiej pracy wyśmiewał kontrakt firmy Kellogg, który wymaga bardzo niewielu nowych pracowników. „Kellogg tnie o 13 dolarów wyższe pensje dla nowych pracowników” – powiedział Bradshaw. Potrzebują trwałej dwuwarstwowej. Nowi pracownicy nie będą już otrzymywać takiej samej kwoty pieniędzy i świadczeń jak my. Powiedział, że jest to złe dla następnego pokolenia pracowników.

Bradshaw, lokalny lider Związku Pracowników Piekarni, Cukiernictwa, Pracowników Przemysłu Tytoniowego i Przemysłu Zbożowego, zauważył, że w 2015 r. firma Kellogg ustąpiła w ten sposób boleśnie. . To prawdziwy cios w twarz podczas infekcji. Wszyscy wiedzą, że są chciwi i niepotrzebni.

Kellogg powiedział, że… Kompensacja jest jedną z najlepszych w branży A jej oferta pomoże firmie sprostać wyzwaniom konkurencji. Deer powiedział, że jest zobowiązany do osiągnięcia porozumienia I nadal czyni swoich pracowników „najlepiej opłacanymi pracownikami w branży rolniczej”.

Poza Deerem i Kelloggiem jest wiele strajków. Ponad 400 pracowników w destylarni Heaven Hill Bourbon Distillery w Kentucky strajkowało od sześciu tygodni, podczas gdy około 1000 producentów węgla Warrior Med w Alabamie strajkowało. Setki pielęgniarek ze Szpitala Miłosierdzia w Buffalo zastrajkowało 1 października, a 450 hutników pracujących przy specjalnych metalach w Huntington w Zachodniej Wirginii zostało zwolnionych. Ponad 30 000 pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia głosowało za poparciem strajku w Kaiser Permanente na Zachodnim Wybrzeżu.

Sześćdziesiąt tysięcy hollywoodzkich pracowników produkcyjnych groziło w poniedziałek strajkiem, a firmy filmowe i telewizyjne nie traktowały poważnie obaw o przepracowanie i zmęczenie. Ale widząc, że związek był aktywny w przeprowadzaniu pierwszego strajku, hollywoodzcy producenci westchnęli, zgodzili się na kompromis i obie strony doszły do ​​porozumienia.

Odnotowując, że organizacja non-profit Kaiser Permanente zgromadziła 45 miliardów dolarów w rezerwach, pielęgniarka kaiser Belinda Redding z Woodland Hills w Kalifornii powiedziała: „Wszyscy wyszliśmy podczas epidemii. Pracujemy na dodatkowe zmiany. Nasze życie wywróciło się do góry nogami. Bohaterowie pracują tutaj „były wszędzie znaki. Infekcja jeszcze się dla nas nie skończyła, a potem dają nam 1% podwyżkę, co prawie uderza nas w twarz. ”

Redding zauważa również, że administracja zaproponowała zatrudnienie nowych pielęgniarek za 26% niższymi płacami niż obecne pielęgniarki – co zapewni niedobór pielęgniarek, powiedział. „Trudno wyobrazić sobie pielęgniarkę, która dałaby jej wszystko za znacznie niższą płacę niż inne pielęgniarki” – powiedział Redding.

Kaiser powiedział, że jego pracownicy zarabiają o 26% więcej niż średnia rynkowa płaca, a jego usługi są niedostępne, jeśli nie kontroluje kosztów pracy.

Pracownicy służby zdrowia biorą udział w strajku w szpitalu Mercy w Buffalo w stanie Nowy Jork, w tym miesiącu w proteście przeciwko warunkom pracy w szpitalach podczas epidemii.
Pracownicy służby zdrowia biorą udział w strajku w szpitalu Mercy w Buffalo w stanie Nowy Jork, w tym miesiącu w proteście przeciwko warunkom pracy w szpitalach podczas epidemii. Zdjęcie: Lindsay Tetario / Reuters

Wielu pracowników niebędących członkami związków – często sfrustrowanych niskimi zarobkami, burzliwym harmonogramem i złym traktowaniem – albo odeszło z pracy po zwolnieniu podczas epidemii, albo odmówiło powrotu do swojej starej pracy. W sierpniu z pracy zrezygnowało 4,2 mln pracowników Wielka rezygnacja. Niektórzy ekonomiści nazwali to pokojowym strajkiem generalnym z robotnikami domagającymi się lepszych płac i warunków. „Ludzie wykorzystują rezygnację z pracy jako źródło siły” – powiedział Cochran.

Jeśli chodzi o uzwiązkowionych robotników, niektórzy eksperci związkowi widzą podobieństwa między dzisiejszymi strajkami a wielką falą strajków po pierwszej i drugiej wojnie światowej. Podobnie jak epidemia, te katastrofalne wojny skłaniają wielu Amerykanów do ponownego przemyślenia swojego życia i pracy: Czy po tym, co zrobiliśmy, nie jesteśmy uprawnieni do lepszych zarobków i lepszych warunków?

Profesor Bruno powiedział, że wraz z dzisiejszą eskalacją bojowości robotniczej, uzwiązkowieni pracodawcy powinni „ponownie rozważyć” podejście negocjacyjne. Nie mogą oczekiwać, że pracownicy wzmocnią się w połykaniu świadczeń grożąc wyjazdem za granicę.

Bruno zakwestionował, czy wzrost strajków będzie trwały. Przewidywał, że poprawa płac i jakości pracy potrwa długo, dodając, że to więcej, niż związki znacząco powiększą liczbę członków. Powiedział, że gdyby robotnicy zobaczyli, jak inni uzyskują lepsze płace i warunki poprzez strajki, zwiększy to widoczność związków i doprowadzi do głosowania większej liczby pracowników za wstąpieniem do związków.

Pomimo niedawnego zamieszania, socjolog Partii Pracy Ruth Milkman z New York City University przewiduje powrót do status quo. „Myślę, że wszystko wróci do stanu, w jakim było, gdy było w pokoju” – powiedział. „Nie ma potrzeby przedłużania niedoboru siły roboczej”. Widzi, jak maleje liczba strajków, gdy kończy się niedobór siły roboczej.

Jej zdaniem liczba związkowców raczej nie wzrośnie znacząco, ponieważ „nie są tak zorganizowani.

„Jest trochę” – jak starania fuzji bawołów i Starbucks na Amazon – „ale nie wydaje się to być dużym naciskiem na coś”.

Jedno wielkie pytanie, powiedział Milkman, brzmi: jak utrzymać tempo porodu dzisiaj? Powiedział, że pomogłoby, gdyby Kongres uchwalił przepisy chroniące system ułatwiający jednoczenie pracowników. Ta ustawa zachęciłaby związki do dalszej organizacji i zwiększyła szanse na zwycięstwo ruchów związkowych.

– To byłby prawdziwy strzał w ramię – powiedział Milkman.

Siehe auch  Światowa premiera Netflix Games na Androida i iOS „w drodze”